Wystawianie wirtualnej maszyny w sieci lokalnej

Albert Tomaszewski/ Styczeń 3, 2014/ Linux, Technologia, Windows/ 2 comments

Poziom trudności    

Wirtualne maszyny – niedoceniane narzędzie, których emulator powinien gościć na większości fizycznych maszyn ludzi zaangażowanych w dziale IT. Co więcej – prosta instalacja, łatwa obsługa i w dodatku duże możliwości darmowego oprogramowania: VirtualBox, VMware Player – oba programy w wersjach 32/64 bit zarówno pod Windowsa jak i Linuxa.

Do czego ja używam wirtualnych maszyn?

  1. Poznawanie nowych dystrybucji Linuxa bez grzebania w partycjach na dysku twardym
  2. Eksperymenty, których się boję robić na produkcyjnym systemie
  3. Granie w stare gry na Windowsie (chcę mieć tylko jeden główny system na laptopie)

Windows MX 8.1 [Uruchomiona] - Oracle VM VirtualBox_004

Uwierzcie mi jednak, że zastosowań jest o wiele więcej. Kiedyś np na virtualce postawiłem CentOSa a na nim LAMP, udostępniłem w sieci lokalnej – wszystko for fun. Wiedzą wtedy nabytą chciałbym podzielić się tutaj.

Zacznijmy od instalacji odpowiedniego softu do uruchamiania maszyn wirtualnych. Sam działam na VirtualBox’ie, ponieważ jest on w miarę lekki i łatwo dostępny do instalacji. U mnie wystarczyło jedno polecenie w terminalu:

[email protected]:$ sudo apt-get install virtualbox -y

Po wpisaniu hasła root’a program zainstaluje się automatycznie. Przy okazji może jedynie dopowiem skąd bierze się

-y

w składni tego polecenia. Owa opcja to po prostu odgórne wyrażenie zgody na instalację oprogramowania wraz z jego zależnościami. Proste – przecież wiem, że skoro potrzebuję virtualboxa to i wymaganych przez niego innych komponentów 🙂 Opcji tej właściwie używam prawie zawsze, za wyjątkiem mało znanego przeze mnie softu lub podczas aktualizacji systemu.

Wróćmy jednak na właściwy temat tego wpisu. Po instalacji uruchamiamy program i tworzymy wirtualną maszynę. Wskazujemy rodzaj systemu, ilość przydzielanej pamięci RAM, obszar dysku. W zasadzie dość satysfakcjonujące są ustawienia automatycznie podpowiadane – jedynie warto na chwilkę zatrzymać się przy RAMie. Nie wolno nam przesadzić w górę – praktycznie praca na komputerze stanie się niemożliwa. Za mała ilość RAMu powoduje dla odmiany zamulanie systemu na wirtualnej maszynie, niemożliwość odpalania programów, błędy. Po skonfigurowaniu ustawień początkowych proponuję wstrzymać się co do uruchamiania virtualki. Warto już teraz skonfigurować sieć – po włączeniu maszyny większość ustawień nie da się zmienić na gorąco. Klikamy też prawym przyciskiem myszy na wprowadzoną przez nas nazwę i wybieramy opcję ustawień. Przechodzimy do zakładki dotyczącą sieci i ustawiamy połączenie mostkowane (bridged) oraz interfejs, na którym ma ono działać (u mnie wlan0 czyli pierwsza karta WiFi).

Ubuntu 12.04 LTS - Ustawienia_005

Ustawienia możemy przyklepać guzikiem OK i uruchamiamy naszą maszynę. W kolejnym kroku wybieramy nośnik, z którego system ma się zainstalować (mnie jest to zawsze plik ISO – po co marnować płyty?), następuje bootowanie i instalacja. Nie różni się ona w zasadzie niczym od każdej standardowej instalacji systemu operacyjnego. Po instalacji mam zwyczaj ustawiać na sztywno adresację dla wirtualnej maszyny i w zasadzie już możemy ją sprawdzić czy jest widoczna w sieci lokalnej:

[email protected]:$ ping 192.168.0.12
[email protected]:$ PING 192.168.0.12 (192.168.0.12) 56(84) bytes of data.
[email protected]:$ 64 bytes from 192.168.0.12: icmp_seq=1 ttl=64 time=0.041 ms
[email protected]:$ 64 bytes from 192.168.0.12: icmp_seq=2 ttl=64 time=0.046 ms
[email protected]:$ 64 bytes from 192.168.0.12: icmp_seq=3 ttl=64 time=0.062 ms
[email protected]:$ 64 bytes from 192.168.0.12: icmp_seq=4 ttl=64 time=0.063 ms
[email protected]:$ 64 bytes from 192.168.0.12: icmp_seq=5 ttl=64 time=0.062 ms
[email protected]:$ ^C
[email protected]:$ --- 192.168.0.12 ping statistics ---
[email protected]:$ 5 packets transmitted, 5 received, 0% packet loss, time 4000ms
[email protected]:$ rtt min/avg/max/mdev = 0.041/0.054/0.063/0.013 ms

Czego chcieć więcej? 🙂 Mamy lokalny wirtualny oddzielny komputer. A do czego Ty używasz wirtualnej maszyny? Podziel się w komentarzu. 🙂

2 Comments

  1. Dzisiaj zobaczymy czy dobrze to wytlumaczyles:) mam zamiar to przetestowac. Co do virtualboxa to instalowalem go juz ale na windowsie i nie dalo sie go uruchomic:)

  2. Chciałbym nadmienić jeden fakt o którym warto wiedzieć. VirtualBox jest łatwy w instalacji ale zabiera dużo za dużo zasobów systemowych (i po co to komu). Jak już instalować to KVM, jest wydajniejszy, daje większe mozliwości i niestety dla początkujących może być na początku za trudny (kwestia przyzwyczajenia).

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong> <pre user="" computer="" escaped="">
*
*